Szymona Komusińskiego blog kolejowy - trochę hobbystyczny, a trochę ekspercki
Blog > Komentarze do wpisu

Staro-nowa "Baliczanka" a przepustowość węzła krakowskiego

Szanowni Państwo,

28 września roku bieżącego, po licznych opóźnieniach w końcowej fazie budowy, trzykrotnej zmianie terminu oddania obiektu do eksploatacji, sporach na linii zamawiający - główny wykonawca - podwykonawcy, etc. - nowa linia kolejowa na lotnisko w Balicach została wreszcie uruchomiona. Cieszy mnie ten fakt niezmiernie, nie tylko jako miłośnika kolei, ale - może nawet bardziej - jako mieszkańca grodu Kraka. To, że moje osobiste zapotrzebowanie na wysoką dostępność transportu lotniczego w aglomeracji krakowskiej spadło wraz z powrotem na stałe do kraju, nie zmienia przy tym faktu, że wróżę temu połączeniu znakomitą przyszłość (a, budzącą niejakie kontrowersje, cenę 8 złotych za bilet w jedną stronę z dworca głównego na lotnisko uważam za dobrze wyważoną). Nie o kwestiach związanych z natężeniem ruchu czy polityką taryfową na tej linii chcę jednak dziś pisać, a o wpływie jej radykalnej modernizacji na przepustowość zachodniej części krakowskiego węzła kolejowego, ze szczególnym uwzględnieniem przewozów towarowych. Nim przejdę do opisu, zachęcam do przyjrzenia się najpierw dwóm zamieszczonym poniżej schematom, obrazującym sytuację panującą w tym obszarze przed i po przebudowie linii balickiej.

 

Przebieg linii kolejowych w zachodniej części węzła krakowskiego w l. 1959 - 2014 (A) i od roku 2015 (B). Kolor czerwony: linia nr 133 Dąbrowa Górnicza Ząbkowice - Trzebinia - Kraków Główny ("magistrala E30"); kolor zielony: linia nr 100 Kraków Mydlniki - Kraków Prokocim - posterunek odgałęźny Gaj ("mała obwodnica"); kolor czarny: linia nr 95 Kraków Mydlniki - Kraków Batowice - Kraków Nowa Huta - Podłęże ("wielka obwodnica"); kolor niebieski: linia nr 118 Kraków Główny - Kraków Lotnisko/ Airport  ("Baliczanka"; do r. 2014 jednotorowa, niezelektryfikowana linia Kraków Mydlniki - Kraków Balice). Kolor szary: rozjazdy, wybrane bocznice i tory główne dodatkowe.

* * *

Nim przejdę do omawiania szczegółów budowy "nowej" linii balickiej, pragnę najpierw wyrazić swój szacunek dla wszystkich tych, którzy przyczynili się przed laty do prowizorycznego dostosowania "starej" do obsługi ruchu pasażerskiego. Bo jakkolwiek by nie narzekać na siermiężność usługi transportowej oferowanej na jednotorowej, niezelektryfikowanej linii nr 118 w latach 2006 - 2013, niepodobna zaprzeczyć, że ta "naftowa" bocznica, ad hoc wciągnięta do wykazu linii kolejowych PLK (i dziedzicząca numer po śp. połączeniu Nowego Targu z Podczerwonem), stała się pierwszą w Polsce - i zarazem w całej Europie Środkowo-Wschodniej - trasą obsługującą port lotniczy. Kolejne w kraju połączenia tego typu (do Okęcia, Goleniowa, Świdnika i - wreszcie - Rębiechowa) miały powstać dopiero kilka lat później. Nikt nie zaprzeczy też, że dopóki jacyś mądrzy (?) ludzie nie umyślili wprowadzenia na niej kosmicznej, zryczałtowanej taryfy 19 złotych za bilet jednorazowy, cieszyła się ona sporą (i zasłużoną) popularnością wśród ogółu pasażerów MPL im. JP2 - bynajmniej nie tylko uczestników wieczorów kawalerskich organizowanych przez rozmiłowanych w polskim piwie angielskich native speaker'ów :-)

Moim zdaniem, za największą zaletę nowej linii nr 118 należy uznać nie tyle dobudowę na niej drugiego toru między wschodnią głowicą stacji na Mydlnikach a lotniskiem, jej pełną elektryfikację, korektę w planie (bezpośrednie podejście do terminalu) i profilu ("wygładzone" przejście wiaduktem nad ul. Balicką), czy nawet budowę trzech nowych przystanków (Młynówka, Zakliki i Olszanica), ale fakt utworzenia między Krakowem Głównym a Mydlnikami trzeciego w kraju (poza węzłem warszawskim: linie nr 1 i 2 + 447 i 448 oraz trójmiejskim - linie nr 202 + 250) odcinka czterotorowego. Z drugiej strony, niepodobna zaprzeczyć, że powstanie owego odcinka zrealizowane zostało kosztem przepustowości pozostałych linii w okolicy, a zwłaszcza tzw. małej obwodnicy, która utraciła - na odcinku początkowym, na zachód od Łobzowa - swój tor nieparzysty (liczony od Mydlnik), na którego miejscu położony został tor (również nieparzysty, jednak liczony w przeciwnym kierunku, czyli od Krakowa Głównego) linii balickiej. Ponadto, likwidacji uległy krótkie linie nr 948 i 949 (łączące dworzec główny z grupami postojowymi składów pasażerskich w rejonie Kraków Główny Zachód), na których miejscu zbudowane zostały, odpowiednio, parzysty i nieparzysty tor linii numer 118 (zawierające między sobą parę torów magistrali E30 - stąd pociągi z Wieliczki do Balic odjeżdżają z peronu 3, a w relacji przeciwnej z peronu 1, podczas gdy przelotowe kursujące po magistrali zatrzymują się zasadniczo na peronie 2).

Brak miejsca na rozbudowę pełnego, wielotorowego układu wszystkich linii między Mydlnikami a Łobzowem skutkuje w chwili obecnej nie tylko wspomnianym wyżej ograniczeniem przepustowości małej obwodnicy, ale także samej Baliczanki ("splot" obu torów na ponadkilometrowym odcinku przed i za nastawnią w Mydlnikach). Nierozwiązanym problemem pozostaje obecnie także konflikt pomiędzy ruchem towarowym z zachodu na wschód (po tzw. wielkiej obwodnicy, w kierunku Nowej Huty) a pasażerskim ze wschodu na zachód (po "Baliczance") na ok. 2-kilometrowym odcinku między nastawnią w Mydlnikach a rozjazdem R51, zlokalizowanym "na dachu" wiaduktu nad magistralą. Jestem osobiście bardzo ciekaw, na ile modernizacja magistrali na odcinku Krzeszowice - Mydlniki wraz z budową LCS wpłynie na rozwiązanie w/w problemów.

 * * *

A na koniec coś dla wolących obrazy od opisów, czyli zdjęcia jednostek serii EN64 Kolei Małopolskich obsługujących ruch na trasie Wieliczka - Lotnisko:

 

1) EN64-002 w pierwszym dniu kursowania na dworcu głównym...

 

2) ... i na lotnisku.

 

3) Jednostka tej samej serii (numer nieznany) uchwycona 3 października ze szczytu Kopca Piłsudskiego w drodze do Balic koło nastawni w Mydlnikach...

 

4) ... przy dojeździe do przystanku Kraków Młynówka...

 

5) ... i tuż przed przystankiem Kraków Zakliki.

sobota, 03 października 2015, komusinski

Polecane wpisy