Szymona Komusińskiego blog kolejowy - trochę hobbystyczny, a trochę ekspercki
Blog > Komentarze do wpisu

Chorwacja po raz piąty

Szanowni Państwo,

z niekłamaną radością odtrąbiam sukces - wycieczka do Słowenii i Chorwacji w ostatni długi weekend (3 - 7 czerwca) okazała się być strzałem w dziesiątkę, w przeciwieństwie do mocno nieudanej wyprawy z kwietnia ub. roku. Plan górski udało się tym razem zrealizować w 100% (zdobycie Stola w Karawankach - 2236 m n.p.m. i Slavnika na Istrii - 1082 m n.p.m.), zaś plan kolejowy w 99% (patrz mapa poniżej; w osiągnięciu pełni szczęścia przeszkodziła znów kaka, tym razem na odcinku Djurdjenovac - Naśice Podravskiej Prugi, na którym wykonywano jakieś niecierpiące zwłoki prace torowe).

 

Moje zaliczenia na sieciach krajów byłej Jugosławii z lat 2003 - 2015. Źródło: opracowanie własne na podstawie bueker.net

Zdjęcia ze Słowenii wrzucę w następnym wpisie; tymczasem zapraszam do obejrzenia tego com "nastrzelał" w piątek, 5 czerwca b.r. w Karlovaczu, Zagrzebiu i Viroviticy.

 

(1) Karlovac. Mijanka międzynarodowego osobowego relacji Metlika - Duga Resa z pociągiem relacji przeciwnej. Widoczne ex-szwedzkie SZT serii 7122 to jedne z popularniejszych jednostek na sieci HŻ. Przy okazji wcześniejszych wizyt podróżowałem nimi z Buzetu do Puli i z Szybenika do Knina, a wieczorem w dniu wykonania tego zdjęcia - także po odbudowanej przed paru laty ze zniszczeń wojennych linii z Osijeka do Vinkovci.

 

(2) Karlovac. Zwarty skład węglarek (najpewniej z Rijeki gdzieś w głąb Europy Środkowej) z elektrowozem serii 1141 na czele, uchwycony z okna wyprzedzającego go osobowego relacji Ogulin - Zagrzeb.

 

(3) Zagrzeb Główny. Środkowa i wschodnia część budynku dworcowego widziana od strony miasta...

 

(4) ... i parowóz, wystawiony jako pomnik przy peronie pierwszym. Dalej pociągi oczekujące odjazdu:

 

(5) Posavską Prugą do Vinkovci (przez Dugo Selo, Novską i Slavonski Brod) z elektrowozem serii 1142 na czele...

 

(6) ... i Licką Prugą do Splitu (przez Karlovac, Gospić i Knin). Na zdjęciu SZT serii 7123, czyli chorwackie pendolino (nieprzekraczające w ruchu planowym 120 km/h, acz z wychylnym pudlem).

 

 

(7) Virovitica. SZT serii 7021, który dotarł tu jako przyspieszony z Zagrzebia przez Kriżevći i Bjelovar, podczas manewrów na stacji docelowej.

 

(8) Ta sama stacja i kolejny chorwacki parowóz-pomnik.

 

(9) Lokomotywa manewrowa serii 2132 i SZT serii 7021 przed szopą w Viroviticy.

 

(10) InterCity z Osijeka do Zagrzebia przez Koprivnicę podczas mijanki z pociągiem relacji przeciwnej. Na czele słabo widoczna (słońce!) lokomotywa serii 2062 produkcji amerykańskiej, w krajach byłej Jugosławii popularnie zwana Reaganem.

sobota, 04 lipca 2015, komusinski

Polecane wpisy

Komentarze
2015/07/04 16:33:12
Gratuluję zrealizowania planów! Ja Chorwację planuję na przyszły rok, a przekładam już z dwa, mam nadzieję, że wypali. Zdjęcia z przyjemnością oglądam i delektuję wzrok widokami. Czekamy na fotografię ze Słowenii. W te gorące dni - pozdrawiam, ale na chłodno ;)
-
2015/07/04 16:37:35
@Marek
Dzięki! A czy zamierzasz zaliczać tamtejszą kolej? Jeśli tak, to zdecydowanie polecam przejazdy po liniach prowadzących do portów, zwłaszcza do Rijeki i Splitu/ Szybenika (Zadar i Ploće już niestety nieczynne w ruchu pasażerskim).
-
2015/07/08 12:48:23
Jestes jedna z niewielu osob, które tak naprawdę lubie czytac ;) Gdy czasami tak patrzę na tych dzisiejszych slawnych blogerow, czy vlogerow, to naprawdę za przeproszeniem, ze posłużę się przyslowiem, noz mi się w kieszeni otwiera, a może to był paszport? Malo wazne :) Wazniejszym faktem jest Twoj talent, gratuluję :)
-
Gość: Szymon Komusiński, *.dynamic.chello.pl
2015/07/08 22:30:16
@Jarek
A dziękuję i również chłodno odwzajemniam! :-)
-
2015/07/09 12:41:48
Najbardziej podoba mi się ten maluch na trawniku Viroviticy.
Jakbyś znalazł kilka minut dla mnie, to powstała kontrowersja kolejowa w moim blogu, gdybyś był tak łaskaw rozstrzygnąć. Rzecz jest pod koniec komentarzy, rozpoczął PAK pisząc: "Co do Zaolzia nie mam możliwości sprawdzenia, ale podobno w 1918 przechodziła tamtędy jedyna linia kolejowa łącząca Czechy ze Słowacją, było więc czechosłowackie Zaolzie warunkiem istnienia Czechosłowacji."
torlin.wordpress.com/2015/07/04/prawdziwy-komunisto-modl-sie-za-klodzko/#comments
-
Gość: Szymon Komusiński, *.dynamic.chello.pl
2015/07/09 21:15:55
@Torlin
Zrobione! A Twojej czechofobii nie pojmuję :-)
-
2015/07/09 22:50:20
Już kiedyś pisałem na ten temat, byłem w latach 1971 -1980 z piętnaście razy w Czechosłowacji, a dokładniej w Czechach. Nie zdarzył się ani jeden pobyt, w którym nie spotkałaby mnie jakaś nieprzyjemność, obelga, lekceważenie, ale przede wszystkim straszna pogarda. Milicjant wymuszający haracz w złotówkach za nieistniejące wydarzenie, barman w schronisku nalewający 3/4 kufla piwa, a na zwróconą uwagę z ironicznym uśmiechem odpowiadający, że jak mi się nie podoba, to żebym spi.. do Polski, po targach w Bańskiej Bystrzycy na obiad zostały zaproszone wszystkie narodowości z wyjątkiem Polaków, chcąc kupić kurczaka z rożna muszę wysłuchać, że znowu Polacy przyjechali wyżerać kurczaki. Już mi się nie chce wymieniać dalej. Doprowadzili do tego, że ja jadąc w Alpy zawsze jechałem przez Zgorzelec i Norymbergę.
Dzięki za wpis.
-
Gość: Szymon Komusiński, *.dynamic.chello.pl
2015/07/10 15:55:55
@Torlin
Cóż, trauma. Ale weź pod uwagę, że w l. '70-tych mogli w ten wredny sposób odreagowywać Praską Wiosnę. A za niezaproszenie Polaków na obiad w Bańskiej Bystrzycy to akurat chyba nie Czechów powinieneś obwiniać ;-)