Szymona Komusińskiego blog kolejowy - trochę hobbystyczny, a trochę ekspercki
Blog > Komentarze do wpisu

Tuzin zdjęć z belgijskich torów (6)

Zgodnie z zapowiedzią sprzed tygodnia, wracam tematycznie do Belgii. Tradycyjna dwunastka zdjęć, wykonanych na przestrzeni ostatniego półrocza, poniżej.

 

(1) 06.07.2014, Geraardsbergen. Osobowy z Gandawy przez Zottegem skończył bieg. Linia nr 122 (Melle - Geraardsbergen) to jeden z ostatnich niezelektryfikowanych fragmentów sieci w północno-zachodniej Belgii.

 

(2) 06.09.2014, Genk. Skład IC do Knokke (na odcinku Landen - Brugia zespolony ze składem tej samej kategorii relacji Liége - Blankenberge) oczekujący godziny odjazdu na tutejszym dworcu czołowym.

 

(3) 18.10.2014, Antwerpen Berchem. W oczekiwaniu na pociąg, którym udałem się z kolegą na wystawę makiet do Leuven (dla tych, którzy jeszcze nie widzieli - zdjęcia tu), sfotografowałem na północnej głowicy tej stacji m.in. Thalysa z Amsterdamu do Paryża...

 

(4) ... towarowy z portu gdzieś w głąb kontynentu (z Class 66 na czele i długim składem wagonów samowyładowczych)...

 

(5) ... oraz luzaka serii 13 wjeżdżającego na obwodnicę towarową miasta (noga w lewym dolnym rogu należy do miejscowego mikola, który niestety wlazł mi w kadr w ostatniej chwili).

 

(6) 10.01.2015, Ostenda. Dwa nowe tory, dobudowywane do czterech już istniejących, najpewniej celem pomieszczenia większej ilości składów w sezonie wakacyjnym.

 

(7) Ten sam dzień, to samo miejsce i politycznie motywowane kuriozum, czyli kursujący raz na dobę bezpośredni Thalys z Paryża. Pociąg ten, zmieniający kierunek jazdy na węźle Bruksela Południowa (Bruxelees Midi/ Brussel Zuid), poza sezonem jeździ niemal pusty - czas przejazdu z Brukseli jest bowiem niemal identyczny jak krajowym InterCity, a cena biletów znacząco wyższa. Jedynym uzasadnieniem jego kursowania jest wymóg równego traktowania francusko- i niderlandzkojęzycznej części kraju. Skoro więc raz na dobę bezpośrednio z Paryża odjeżdża pociąg do Liége (przez Mons, Charleroi i Namur, omijający Brukselę), to i Flamandom należy się coś w zamian. Chcom - to i majom :-)

 

(8) 11.01.2015, Hamont. Pociąg osobowy z Antwerpii skończył bieg na odbudowanej mijance (a niegdyś wielkiej stacji granicznej), położonej niecały kilometr od granicy holenderskiej. Belgowie, o czym wspominałem już w październiku ub. roku, praktycznie zakończyli prace nad pełną reaktywacją swojego odcinka Żelaznego Renu (czyli trasy Mönchengladbach - Roermond - Weert - Hasselt - Liers); pierwsze od lat pociągi pasażerskie dotarły do Hamont w kwietniu 2014. Niestety, wskutek oporu władz holenderskich (obawiających się - niebezpodstawnie - konkurencji dla Betuwelijn, czyli otwartej w roku 2008 nowej linii towarowej, łączącej sieć niemiecką z Rotterdamem), dalsze roboty zostały wstrzymane...

 

(9) ... co najlepiej uwidacznia stan toru za - położoną na samej granicy - tarczą ostrzegawczą semafora wjazdowego do Hamont od strony wschodniej.

 

(10) 18.01.2015, Gouvy. Pociąg relacji Liers - Liége - Luksemburg (wzmocniony od nowego rozkładu dodatkowym wagonem drugiej klasy) wyjeżdża z ostatniej stacji w Belgii w kierunku granicy luksemburskiej.

 

(11) 18.01.2015. Najnowsze, dwusystemowe EZT serii 08, oczekują zatrudnienia na stacji Gouvy. Zdjęcie (trochę z kategorii "gdzie jest pociąg?") wykonane z odległości ok. 2 km, z granicy belgijsko-luksemburskiej we wsi Wattermal.

 

(12) 25.01.2015, Eupen. Wiem że zdjęć z tej stacji parę już wrzuciłem, ale to dodaję celem uczczenia faktu, że w Belgii po raz pierwszy od kwietnia 2013 spadł śnieg, a przy okazji ja, po raz pierwszy od niemal dwóch lat, miałem okazję zapiąć narty. Jak widać na zdjęciach 10-11 powyżej, tydzień wcześniej nie byłoby to możliwe mimo najszczerszych chęci:-)

poniedziałek, 26 stycznia 2015, komusinski

Polecane wpisy

Komentarze
2015/01/30 20:46:58
Smialo mogę okreslic się Twoim wielkim fanem :) Mimo, ze od niedawna sledze Twojego bloga, to zdążyłem przeczytac wszystkie Twoje teksty, no i to z reguły więcej niż jeden, czy dwa razy :) Mam troszke czasu, a naprawdę obcowanie z tak pieknymi i wartosciowymi tekstami jest czymś o czym można marzyć :) Dziękuję :)
-
2015/01/30 20:51:39
@Adam
Dzięki za uznanie i postaram się nie zawieść! :-) Moja belgijska epopeja dobiega z wolna kresu, więc za parę miesięcy tematycznie przeskoczę już na stałe do Polski. Póki co, zamierzam nasycić odwiedzających zdjęciami jednej z najlepszych kolei na świecie :-)
-
2015/02/08 18:08:25
komusinski - fajnie, ze przybliżasz nam tamtejszą infrastrukturę. Ja nie miałem nigdy możliwości i okazji być w Belgii, a fajnie wyściubić nos poza swoje "podwórko" choćby przy pomocy Internetu ;) Na podstawie tych zdjęć ciężko mi się obiektywnie wypowiedzieć, ale czy dobrze wiedzę, że dworzec i perony są raczej w średnim stanie?
-
Gość: Szymon Komusiński, *.ifiber.telenet-ops.be
2015/02/08 21:02:51
@Bronisław
Perony są zazwyczaj dobrze utrzymane, ale z dworcami to różnie bywa... Antwerpia to oczywiście perełka na którą się chucha i dmucha, w dodatku była "liftingowana" parę lat temu przy okazji modernizacji i budowy peronów podziemnych. Ale na mniejszych stacjach zdarzają się smutne przypadki, np. dworzec w Athus jest zabity na głucho, a w Binche (bardzo piękny, neogotycki, z kamienia) woda wlewa się przez dziury w dachu (com widział ale nie uwiecznił bo mi bateria siadły; ale jadę tam znów za tydzień). Poza tym często problemy te same co u nas, czyli nadmiar kubatury w stosunku do współczesnych potrzeb (np. w Tournai).